Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziś. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 września 2016

74. ,,Dzisiaj mnie kochasz''

Chciałam coś zmienić wizualnie, ale cokolwiek bym nie zmieniła, to mnie się nie podoba, więc na chwilę obecną zostaje jak jest... choć wrzucam znów tło muzyczne ... ale raczej na dłuższą metę nie zostanie, bo trochę chyba irytuje ... hmmm... może źle dobrana muzyka?

Dzisiaj wiersz sprzed kilku dni. Inspirowany trochę nutką, którą też doklejam ;)

,,Dzisiaj mnie kochasz...''

Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz.
Dzisiaj mnie pragniesz, jutro się wstydzisz.

Dzisiaj mnie kochasz. Mówisz w osłupieniu.
Brak spokoju w głosie po tak długim milczeniu.
Powtarzasz to ciągle krzycząc w niebo głosy!
Wyrażasz jak narkoman, nie chcąc mej pomocy.
Nie wiem co powiedzieć. Nie wiem. Nie chce tego.
Głupio się uśmiecham do oblicza twego.
Nie wiem w sumie więcej niż wcześniej wiedziałam.
Te niepewne kwestie jak zwykle przemilczałam.

Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz.
Dzisiaj mnie pragniesz, jutro się wstydzisz.

Dziś mnie nienawidzisz. Chcesz mojej zagłady.
Głupio się pogrążasz. Sam nie dajesz rady.
Już się nie uśmiecham. Chowam w głębi siebie
Chcąc jak zawsze uciec najdalej od ciebie.
Krzyk nagle znów umilkł. Schował się gdzieś w cieniu.
Lubię widok twarzy zastygłej w zdumieniu.
Wieczny widok. Wieczny. Nie! To tylko sny...
Chcę znów mówić JA. Lecz krzyczysz ciągle MY.

Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz.
Dzisiaj mnie pragniesz, jutro się wstydzisz.

Dzisiaj znów mnie pragniesz. Szepczesz mi do ucha
Ze wzrokiem zabłąkanym jak istota głucha.
Widać pożądane w twym czujnym spojrzeniu,
Które pragnie oddać się swemu ukojeniu.
Dojść na skraj nicości, wbitym w moje ciało,
Biorąc coraz więcej, ciągle krzycząc "mało!"
Upaść nagle na dno i nie wiedzieć po co...
Zamknąć lekko oczy pod gwieździstą nocą.

Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz.
Dzisiaj mnie pragniesz, jutro się wstydzisz.

Ale dziś się wstydzisz. Pragnienie zniknęło.
Zostało wrażenie uczucia obcego.
Nikła niechęć, strata... odejście w niepamięć.
Jak w umyśle ciężka, długotrwała zamieć.
Bo dzisiaj się wstydzisz. Nie chcesz mnie oglądać.
Chociaż w głębi siebie ciągle chcesz pożądać.
Walka ze sprzecznością. Kochać? Nienawidzić?
Może dzisiaj pragnąć, jutro zaś się wstydzić. 
J.M.