Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żal. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 października 2016

75.Maska

Gdzieś kiedyś widziałam taki tekst:

"Jeżeli w swoim życiu poznałeś kogoś, kto sprawił, że choć przez chwilę byłeś szczęśliwy, a potem z różnych powodów odszedł, to było to warte nawet tej jednej chwili" 


Szczerze... większej gówno prawdy nie słyszałam w życiu....
Taka dygresja 

"Maska"
Zakładam maskę przed niechcianych wzrokiem
Widać tylko oczy. Idę cichym krokiem.
Słonce ostro świeci ciągle mi je mruży.
Też powinnam zakryć je. To zwierciadło duszy.
Twarz usilnie i bez skutku w masce tej zamykam
Ma to minus, jak kaleka co rusz sie potykam.
Dzisiaj zmienię trochę wygląd. Uśmiech groteskowy?
Albo zwykłą minę przywdziać. To jest wyraz nowy.
Może już ją ściągnę z twarzy? albo nie! to boli...
Z nią jest łatwiej. Nie wypadnę nigdy ze swej roli.
Mam na zmianę kilka masek. Może dać ci jedna?
Przy nich każdy krok swój zwolni. Przy nich twarze bledną.
Choć wyglądam dość normalnie. Pełna wdzięku, blasku,
żeby wszyscy to ujrzeli. Nie szukam poklasku.
W masce czuje sie swobodnie. Bez niej- wrak człowieka.
A na wrak (nawet ten ludzki) nigdy nikt nie czeka.
Uśmiech przywdziać? czy powagę? co dzisiaj jest w modzie?
Oczy zakryć muszę chyba. Wieczne w nich powodzie.
Niechaj patrzą na mnie ci, ci bez zrozumienia
Dzięki którym noszę maskę, trochę od niechcenia.
Niechaj myślą ze jest dobrze. Było, jest i będzie.
Niech się patrzą pustym wzrokiem, tutaj.. w sumie wszędzie.
Złuda że jest po ich myśli zniknęła w nicości
Tworząc nowe maski dla mnie w olbrzymiej ilości.
J.M.

,,Zakładam maskę, przed niechcianym wzrokiem, twarz chronię swą
I czekam cały dzień na czas, gdy ją mogę zdjąć
Lecz muszę nosić ją codziennie parę godzin
By kiedyś móc powiedzieć, że w niej nie chcę dalej chodzić''

piątek, 29 stycznia 2016

45. ,,Pomnik Nieznanej Prostytutki"

Takie małe zestawienie do 2015,  pi razy drzwi bo nie wiem gdzie posiałam mój poetycki notes :/

Wierszy w sumie: 116
W roku 2015: 55
Na razie w 2016: 5

Rok uważam za w miarę udany, jeśli chodzi o moją "twórczość" i mam nadzieję, że ten przyniesie mi równie wiele inspiracji, a nawet więcej niż poprzedni ;)


********************************************************************


Pomnik nieznanej prostytutki

Blady uśmiech dziś zagości na posępnej twarzy
Tej śliczniutkiej, delikatnej, bez najmniejszej skazy.
Duże oczy mówią wiele, lecz nic o uśmiechu,
Który znają tylko usta przy każdym oddechu.
Przywdziać zbroje, w gotowości być na wsze rozkazy
I nie chować (nie daj Boże) najmniejszej urazy!
Nie myśl nawet by skorzystać z opcji dezertera,
Bo wracając będziesz niżej niźli znów od zera.
Idź na wojnę. Każdy swoją kiedyś gdzieś tam stoczył
I na tarczy lub przed siebie dumnym krokiem kroczył.
Twoja wojna, czy twój wybór? Jakoś tam trafiłaś.
Powiedz szczerze co w przeszłości takiego zrobiłaś?
Teraz nie czas. Idź przed siebie. Już nie ma odwrotu.
Jeśli wojnę wygrać chcesz użyj swem uroku.
Machnij szybko ręką tak, dotknij swojej skroni,
Zegnij palce lekko tak by były na kształt broni.
Teraz pociągnij za mały spust by stało się coś nowego..
Co znów spotkać może Cię? Coś niesamowitego?  
Jeśli dobrze rozegrasz to, koniec może być krótki.
Gdzieś tam postawią pomnik Ci, Nieznanej Prostytutki. 
J.M.

Wiesz uważam za średnio udany, a i natchnienie było z kosmosu. Ostatnio natrafiłam na pewien trochę dziwny kanał na yt, a mianowicie "Mr Freeman PL". Dziwny, bo animowany stworek przedstawiany w filmikach jest dość specyficzny, ale co jeszcze dziwniejsze, jego wypowiedzi zawarte w tych kilku minutowych animacjach dają do myślenia bardziej, niż większość tych motywacyjnych gadek specjalistów od myślenia za nas. 

Wstawiam jeden z tych filmików. Wiem, że nie każdego przypadnie do gustu, bo połowa pewnie na yt szuka humoru dla zabicia czasu, a druga połowa ulubionej muzyki. Ale chyba są tacy co w internetach szukają tych perełek ;)
Pozdrawiam 


środa, 30 grudnia 2015

Wiersz 40

Jutro mnie nie będzie w Internecie w ogóle (prawdopodobnie), więc to ostatnia notka w tym nieszczęsnym 2015 roku :D
Pozdrówki ^^

Mam marzenie. Się nie spełni. Idę w złym kierunku.
Biegnę wciąż w stronę tęsknoty, rozpaczy i smutku.
Czy dostanę gdzieś nagrodę za włożony trud?
Czy przepłoszy coś to zimno i ten ciągły chłód?
Czy polecę kiedyś w górę zamiast spadać w dół?
Czy ukoi coś me rany i ten ciągły ból?
Uśmiech czy zagości na posępnej twarzy,
Tej niewinnej pozbawionej jakiejkolwiek skazy? 
J.M.


''I kiedy zaśnie każde z nas na zawsze
A moje grzechy rozdzielą nas
Ty szybko lecieć do góry zaczniesz
Ja spadać zacznę w dół, na twarz
Przepraszam skarbie, nie do końca znasz mnie
Moja przeszłość sprawi, gdy nadejdzie czas,
Że nie spotkamy się już nigdy właśnie
Tam pocałuję cię ostatni raz.''


(tekst z piosenki wyżej)

sobota, 12 grudnia 2015

38. ,,Alergia na życie"

,,Alergia na życie"

Jak mały pyłek na wietrze
Leci przez światło i spada.
Nie dotknie ziemi. Nie jeszcze.
Raz znowu do snu się układa.
On spuści litr słonej wody
 I sprawi, że zechcesz pójść wstecz.
Dla jego i swojej wygody
Horyzont powita czyjś kres.
Z uśmiechem lecz częściej ze smutkiem
Zagościć w kolejnym z tych dni
Nazwanym dzisiejszym jutrem,
Z uczuciem, że wciąż to się śni.
Otrząsnąć się z chwili myślenia,
Wydmuchać w chusteczkę nos
Z wrażeniem nikłego niechcenia
Z uśmiechem przyjąć ten los.
J.M.

sobota, 14 listopada 2015

32. ,,W oczekiwaniu"

,,W oczekiwaniu"

Przerywam milczenie i głośno krzyczę!
Jak długo to robię? Nie wiem. Nie liczę.
Utkwiłam w tym syfie z zamkniętą wciąż drogą
I czekam żałośnie z olbrzymią już trwogą
Na nutkę litości i zrozumienia,
Z goryczą porażki, żalem wytchnienia.
Wciąż czekam na iskrę, światełko w tunelu!
Wiem, że dostaje je bardzo niewielu.
Lecz ja mam wiarę, że mnie się należy...
To tylko wiara...ja wierzę, ty wierzysz?
W świecie tym żyję od zawsze i wszędzie,
Lecz muszę wciąż wierzyć, że dobrze będzie.
Bo po coś wymyślił ktoś jedną z tych cnót.
Wciąż głupio się łudzę, to byłby mój cud.
W świecie ironii, kłamstwa i skazy
nie wchodź do jednej rzeki dwa razy!

J.M

czwartek, 5 listopada 2015

30. ,,Groby pomarłych kochanków"


To już gdzieś, kiedyś było, ale wciąż brak weny ...



,,Groby pomarłych kochanków"

Gdzie żeście poszli na leże?
Duchy pomarłych kochanków!
Odmówcie ostatnie pacierze
Wśród rozsypanych różanych płatków.
Nie słyszę w wichrze ni słowa,
Nie widzę żadnego obrazu,
Ja przecież jestem gotowa,
By ujrzeć was znów od razu.
Czekam tak sama w rozpaczy
Pogrążona w smutku i żałobie
Z nadzieją, że mnie uraczy
Jakaś niedbała myśl o Tobie.
Żyłam papierowym szczęściem
Mając was obojga.
Teraz spoczywacie wiecznie
W mogile przeznaczonej dla trojga.
J.M.

środa, 23 września 2015

Mania wyzwań ~~ ,,Mroczna strona talentu"

Ostatni jak na razie challenge, czyli moja odpowiedź na temat ,,Mroczna strona talentu"

Mroczna strona talentu

Namaluję obraz. Na czerwono będzie.
Z krwi go namaluję. Będzie ona wszędzie.
Bez pędzla, a z nożem będę jeździć po płótnie
Zastanawiając się wciąż czy czegoś nie utnę.
Czerwono będzie wszędzie. Nawet na mej twarzy.
To ostatni raz. Powtarzam wiele razy.

W ,,Dziadku" zatańczę specjalnie dla Ciebie,
Aby było Ci przy mnie choć raz jak w niebie.
Nogę złamałam nie raz, lecz nie szkodzi,
Bo coraz lepiej mi to wychodzi .
Będziesz szczęśliwy gdy zobaczysz mnie jutro?
Mam nadzieję, że tak. A jak nie? No trudno...

Napisałam powieść, liczy pięćset stron.
Głównym bohaterem jak zwykle jest on.
Całe noce i dnie wciąż nad nią siedziałam.
Nie pamiętam kiedy dobrze ostatnio sypiałam.
Napisałam jedną, pora stworzyć drugą.
Lecz co będzie mi tym razem podporą, sztalugą?

Nie mam skrzydeł, ale latać zawsze potrafiłam.
Nie wiem kiedy się od siebie samej odwróciłam.
Bezsensowne ekscesy w życie się wplątały,
Przez co moje niby skrzydła lekko naderwały.
Co mam teraz zrobić? Iść z tym do Dedala?
Mogę też zakończyć wszystko Upadkiem Ikara. 

Kogo nominuję... może Introwertyczka ? W dowolnej formie odpowiedz na temat: mroczna strona talentu ;) 

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

16. ,,Skazani na siebie w nienawiści"

Z reguły jak napiszę coś nowego, co chcę dodać nie robię tego od razu po napisaniu, ale czekam do następnego dnia, aby wiersz przeczytać i zobaczyć czy dalej ma to coś. Ale ten wydaje się być inny. Czytałam sobie książkę i tam padło zdanie Skazani na siebie w nienawiści, i jakoś natchnęło mnie, choć utwór miał być nieco inny. 


"Skazani na siebie w nienawiści''

Wieczność. To długa droga donikąd.
Idziesz sam, czy mogę iść z tobą?
Wspólnie odkryjemy nowy ląd
Będziemy jedną osobą.

Czas podzieli albo złączy nas,
Wieczna przyjaźń lub nienawiść.
Za rękę pociągniesz w ciemny las,
Aby mnie tam zabić?

Wybrałeś zło w stosunku do mnie,
Ale już jest niestety za późno.
Nie wzdycham za tobą w noce i dnie,
Ale to już na próżno.

Bo to niestety już dawno się iści,
Złączyło nas coś bardzo dziwnego.
Skazani na siebie w wiecznej nienawiści.
Co pozostało innego? 
J.M.

czwartek, 20 sierpnia 2015

Wiersz 12,13

Dwie a'la miniaturki o podobnej, trochę przygnębiającej tematyce, ale napisane dość spory czas temu więc nie odnoszą się od mojego obecnego stanu ducha ;)

Tak bym chciała cofnąć czas,
zmienić bieg wydarzeń.
Zmienić wszystko co dał los,
by szło linią marzeń.
By szło tak jak tego chcę,
żeby nie żałować,
żeby dobrze spędzić czas,
w końcu go szanować.

***
Miałam mieć ambicje. Nie miałam.
Miałam rozwinąć skrzydła. Nie chciałam.
Dali mi zadanie. Nie podołałam.
Miałam dotrzymać słowa. Skłamałam.
Dali mi wiarę. Oddałam.
Miałam też wygrać. Przegrałam.
J.M
Nie mam teraz jakoś chęci na pisanie nowych wierszy, ale nie chcę też zaniechać pisania bloga, którego główną tematyką są właśnie moje wiersze, więc wstawiam coś, co ma już swój czas. 

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Wiersz 7.

            Proszę przestań czuć coś do mnie.
Proszę przestań! Ja zapomnę.
Sprawię, że to przeszłość będzie
i już nigdy Cię nie zwiedzie.
Proszę. Wiesz, że nie chcę tego,
niech uchroni Cię od złego,
niech odwlecze od tej zguby
i zagłuszy wszystkie próby.
Próby tej manipulacji.
Życie w zgodzie, życie w racji.
Każda gwiazda mi dziś rzecze
„Nigdy siebie nie znajdziecie.
Wy nie sobie przeznaczeni
los już tego nie odmieni.”
Więc zapomnij o mnie już.
Tako rzecze ja. I szlus!
J.M.

piątek, 19 czerwca 2015

5. ,,Klosz''

„Klosz”

Czarny ptaku leć! Los pokaże drogę.
Czarny ptaku leć! -„Już dłużej nie mogę!”
Rozpościeraj skrzydła, leć przed siebie w dal!!
-„Mówię, że nie mogę! Taki z ciebie cham?”
Widzę jak wciąż ćwierkasz. Tyś taki szczęśliwy?
-„Robię tak bo każesz, aż takie to dziwy?”
Oczy me napajasz swym pięknym lataniem.
-„Naciesz się dziecinko. Tyś jest zwykłym draniem.”
Nie wiem co tak ćwierkasz. Na pewno mnie chwalisz!
-„Durniejszyś nim sądził. Myśl dalej. Azaliż?”
Ciekawe czy równie dobrze radzisz sobie w nocy.
-„Mów tak dalej, a moi przodkowie wydłubią ci oczy!”
Spuszczę trochę sznura byś mógł lecieć dalej.
-„Nie myśl, że za te wybryki choć raz cię pochwalę.”
Czas się kończy ptaku. Wracamy do domu.
-„Całe życie w złotej klatce! Zamkniesz mnie tam znowu?”
Przecież lubisz takie życie co się z tobą dzieje?
Nie wyrywaj mi się znowu! Bo ci dziób zakleję!
-„Będę skrzeczeć pókim zdrów, będę stroszył pióra.”
Choć bydlaku burza idzie! W górze czarna chmura!

Skrzeczy pan i drze się ptak. Obaj pewni swego.
Pan, że zwierz ma co chce, klatkę ze złota szczerego.
Ptak, że nic nie warte jest życia na uwięzi.
Które tylko to co robi? Czas jego zawęzi!
Więc próbuje wyrwać się i odlecieć w chmury
mimo faktu, że pan mówił, że dzień jest ponury.
Nagle jest! Wyrwał się? Wzleciał już do nieba!
Lecz ten czyn szybko tym oliwy dolewa.
Bo wtem piorun strzelił grzmotem i rozbłysło niebo.
Mała kulka spadła w mig. Toż to ciało jego!
„Coś ty począł ptaku mój!” Pan wnet lamentuje.
Klęczy, patrzy, zmywa łzy i ból srogi czuje.
Strata ptaka, choć wciąż skrzeczał i był nieposłuszny
boli bardzo i zostawia ślad we wnętrzu pusty.
Nie wiem, kto w tym bagnie rządził, kto miał zawsze racje?
Co zostało spytasz się? Pustka w złotej klatce.
J.M.

środa, 3 czerwca 2015

1. ,,Nie użalaj się nad sobą''

Motywacyjny utwór z dedykacją dla przyjaciela ;) 



"Nie użalaj się nad sobą..."

Nie użalaj się nad sobą!
choćby nie wiem będę z Tobą.
W blasku słońca, czy w zenicie,
w środku nocy, czy o świcie.
W centrum miasta, albo na wsi.
Bez jakiejkolwiek bojaźni.
Bo ja zawsze będę z tobą,
choćby nie wiem... daję słowo!
Mont Everest, albo Alpy.
Czy to snowboard, sanki, narty...
Albo plaża, Egipt może?
Tam gdzie będziesz kto pomoże?
Ja pomogę, będę tam.
Tak gdzie ty tam ja i sam.
Bo ja zawsze będę z Tobą,
choćbyś nie chciał... daję słowo.
Smutek, rozpacz, czy nadzieja,
tam gdzie uśmiech się dokleja,
choć powinien szczery być,
no i nie kryć uczuć Twych.
Choć obraza majestatu
gotów jesteś do ataku,
to ja jestem. Będę tu.
Nie opuszczę Cię i już.
J.M.