sobota, 12 grudnia 2015

38. ,,Alergia na życie"

,,Alergia na życie"

Jak mały pyłek na wietrze
Leci przez światło i spada.
Nie dotknie ziemi. Nie jeszcze.
Raz znowu do snu się układa.
On spuści litr słonej wody
 I sprawi, że zechcesz pójść wstecz.
Dla jego i swojej wygody
Horyzont powita czyjś kres.
Z uśmiechem lecz częściej ze smutkiem
Zagościć w kolejnym z tych dni
Nazwanym dzisiejszym jutrem,
Z uczuciem, że wciąż to się śni.
Otrząsnąć się z chwili myślenia,
Wydmuchać w chusteczkę nos
Z wrażeniem nikłego niechcenia
Z uśmiechem przyjąć ten los.
J.M.

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Wiersz 37

Wzloty i upadki
Niech żyje skromność
Wzloty i upadki
Chwała samotność
Wzloty i upadki
Oda do mądrości
Wzloty i upadki
Stolica zazdrości
Wzloty i upadki
Miłość do ufania
Wzloty i upadki
Krok od zakochania
Wzloty i upadki
Uśmiech od losu
Wzloty i upadki
Koniec chaosu
Wzloty i upadki
Męka podczas śnienia
Wzloty i upadki
Strach od zapomnienia
Wzloty i upadki
J.M.

piątek, 4 grudnia 2015

36. ,,Obraz ideału"

Obraz ideału

Tworzę obraz ideału leciutko zamglony.
Nie dla wszystkich będzie on w przyszłości dozwolony.
Utożsamiam się z pejzażem osowiałych gór,
Tworząc wokół swej osoby dość wysoki mur.
Tylko obraz ideału mam wciąż przy mym boku
No bo reszta wielu zdarzeń cały czas jest w toku.
Nie rozumiem czemu ciągle staje przy tym murze.
Widzę, że po drugiej stronie rosną dzikie róże,
Bo ich kolce przedzierają się przez muru szczebli krat
Robiąc na złość ludzkiej pracy niewielkie szach mat.
Obraz ideału ciągle patrzy na to wzrokiem
Ogarniętym lekką mgłą i półprzejrzystym mrokiem.
Chciałabym usunąć mgłę, spojrzeć w błękit oczu...
Lecz ta myśl wciąż niepewnie siedzi na uboczu.
Bać się czego? Niepewności? Co się pod tym kryje?
Czy zagadki rozwiązanie mą niepewność zmyje?
Czy okaże się, że marzę o czymś nierealnym?
Nic nie robię, tylko marzę ze skutkiem dość marnym.
Tak zostanie. Nic nie zrobię. Przynajmniej na razie.
Bo ja przecież ciągle marzę o zwykłym obrazie.
J.M.